
Emo to najczęściej typy z tzw. dobrych domów, którym w dupach się poprzewracało. Nie są wystarczająco mroczni, by być gotami, ale są też zbyt nieodporni na tanie wino, by być punkami.
- Emo użala się nad swoim żywotem i lubi puszyste (zawsze czarne!) króliczki.
- Mając już wszystko, nie muszą martwić się o pieniądze, jedzenie czy dach nad głową. W życiu nie spotyka ich nic złego; żadnej bezdennej, wyniszczającej, łamiącej serce i zajebiście mrocznej rozpaczy. Z tego też powodu paradoksalnie dążą do niej, wynajdując absurdalne preteksty do płaczu i cięcia się żyletkami.
- Ulubioną rozrywką i metodą rozładowywania napięcia jest cięcie się żyletką. A to wycinanie sobie napisów na skórze, a to podcinanie sobie żył i takie tam próby samobójcze. Można powiedzieć, że każdy emo jest seryjnym samobójcą.
- Żyletka, którą tnie się emo, może być użyta tylko raz (względy higieniczne). Tylko pozerzy tną się Polsilverami. Prawdziwe emo musi się chlastać Gilettem lub tępym i zajebiście gotyckim nożem do korespondencji.
- Wielu emo żywi się w Emo'Donaldzie.
- Emo ubierają się tylko w Emo Suits.
- Emo używają dużo EMOtikonek w Shoutboxie strony Suicideboys'ów
- Wbrew obiegowej opinii, wielu Emo gra w śmieszne kwadraciki. Wbijają najwyżej 2 level, bo ciągle popełniają samobójstwa i tracą expa...
- Emo siedząc na przerwach szkolnych (oczywiście w kątach, gdzie ich nie widać) patrzą na ludzi spod byka, przez swoją emo-grzywkę, oczywiście obgadując w myślach, każdego z osobna.
- Emo siedzą w kątach ze złączonymi kolanami, szeroko rozstawionymi stopami, ale czubki butów muszą być skierowane na siebie!(w podobny sposób też chodzą)
- Jednym z ulubionych zajęć emo jest cykanie zdołowanych fotek, które charakteryzuje: czerń i biel, przygnębienie, najczęściej widok z góry, totalne rozmazanie i nieczytelność zdjęcia (takie się emo podobają)
Źródło NONSENSOPEDIA
